eMamaBajki dla dzieciDla dziewczynekLalka Lilka opowiadająca bajki

Lalka Lilka opowiadająca bajki

Pewnego dnia siedmioletnia Ada dostaje niezwykły prezent – starą, ręcznie szytą lalkę o imieniu Lilka. Ku zdumieniu dziewczynki, lalka co wieczór opowiada jej fascynujące historie. Z czasem Ada odkrywa, że te opowieści to nie tylko bajki, ale wskazówki prowadzące do zaginionego dziennika jej pradziadka, ukrytego gdzieś w rodzinnym domu.

Tajemniczy prezent

Ada siedziała na parapecie, obserwując deszcz spływający po szybie. Siedem lat to za mało, by zrozumieć, dlaczego dorośli tak rzadko mają czas na zabawę, ale wystarczająco dużo, by odczuwać samotność. Dziewczynka westchnęła głęboko, rysując palcem mokre ślady na oknie. Jej urodziny minęły bez większych wrażeń – tort, kilka prezentów i szybkie życzenia od zapracowanych rodziców.

– Ado! – głos babci Heleny przerwał jej rozmyślania. – Chodź tutaj, kochanie. Mam coś dla ciebie.

Ada zeskoczyła z parapetu i pobiegła do babcinego pokoju. Babcia Helena siedziała w swoim ulubionym fotelu, trzymając na kolanach pudełko przewiązane wstążką.

Co to jest, babciu? – zapytała Ada, podskakując z ciekawości.

To specjalny prezent urodzinowy. Czekałam na odpowiedni moment, by ci go dać – odpowiedziała starsza pani z tajemniczym uśmiechem.

Ada ostrożnie rozwiązała wstążkę i otworzyła pudełko. Wewnątrz, na warstwie starego jedwabiu, leżała lalka. Nie była to zwykła lalka, jakie można kupić w sklepie. Ta miała porcelanową głowę o delikatnych rysach, ręcznie malowane oczy w kolorze głębokiego fioletu i lniane włosy związane wstążką. Ubrana była w sukienkę z wyblakłego materiału w drobne kwiatki.

Kto to jest? – szepnęła Ada, delikatnie dotykając lalki.

To Lilka – odpowiedziała babcia. – Należała do twojej prababci, potem do mnie, a teraz jest twoja. To wyjątkowa lalka, musisz się nią dobrze opiekować.

Ada przytuliła lalkę do serca. Mimo że nie była nowa i błyszcząca jak inne zabawki, dziewczynka od razu poczuła do niej sympatię.

Tego wieczoru, gdy światła zostały zgaszone, a dom pogrążył się w ciszy, Ada leżała w łóżku, przytulając Lilkę. Przyglądała się jej w świetle księżyca wpadającym przez okno.

Jesteś bardzo ładna, Lilko – szepnęła. – Chciałabym, żebyś mogła mi opowiedzieć swoją historię.

Ku jej zdumieniu, oczy lalki zamigotały w ciemności.

Mogę opowiedzieć ci wiele historii, Ado – odezwał się cichy, melodyjny głos. – Ale najpierw posłuchaj opowieści o zaginionym skarbie.

Ada usiadła na łóżku, wpatrując się w lalkę. Czy to sen? Czy naprawdę usłyszała głos?

Nie bój się – powiedziała Lilka. – Zostałam stworzona, by opowiadać historie dzieciom o czystych sercach. A ty masz wyjątkowo czyste serce, Ado.

Tej nocy, przytulona do swojej nowej przyjaciółki, Ada wysłuchała historii o poszukiwaczu skarbów, który odkrył, że największym skarbem są wspomnienia zapisane w starym dzienniku. Nie wiedziała jeszcze, że ta opowieść jest początkiem jej własnej przygody.

Opowieści z przeszłości

Przez kolejne dni Ada nie mogła się doczekać wieczorów. Gdy dom cichł, a wszyscy szli spać, Lilka budziła się do życia, opowiadając coraz bardziej fascynujące historie. Pewnego wieczoru, gdy deszcz bębnił o dach, lalka rozpoczęła nową opowieść.

Dawno temu – zaczęła Lilka, a jej głos brzmiał jak szept wiatru – żył pewien profesor, który poświęcił życie odkrywaniu tajemnic przeszłości. Przemierzał świat, notując swoje obserwacje w małym, czerwonym dzienniku…

Czy to prawdziwa historia? – przerwała Ada, wtulona w poduszkę.

Wszystkie historie mają w sobie ziarno prawdy – odpowiedziała tajemniczo lalka. – Ten profesor miał na imię Janek i był wielkim podróżnikiem. Ale pewnego dnia jego dziennik zaginął, a wraz z nim mapa prowadząca do niezwykłego odkrycia.

Ada słuchała zafascynowana, jak Lilka opisywała przygody profesora Janka. Dopiero gdy lalka wspomniała o jego wnuczce Helenie, dziewczynka zaczęła łączyć fakty.

Czy ty mówisz o moim pradziadku? – zapytała z bijącym sercem.

Lilka uśmiechnęła się delikatnie.

Jesteś bardzo bystra, Ado. Tak, profesor Janek to twój pradziadek, a Helena to twoja babcia. Jego dziennik wciąż czeka na odnalezienie.

Następnego ranka Ada pobiegła do babci Heleny z setką pytań.

Babciu, czy twój tata naprawdę był profesorem, który podróżował po świecie?

Babcia Helena zamarła na moment, odkładając druty do dziergania.

Kto ci o tym powiedział, kochanie?

Lilka! – odparła radośnie Ada. – Ona opowiada mi historie wieczorami. Mówiła o dzienniku pradziadka, który zaginął.

Oczy starszej pani zaszkliły się łzami.

Więc to prawda – szepnęła. – Lilka wybrała ciebie.

Tego popołudnia babcia Helena pokazała Adzie stare fotografie. Na jednej z nich stał wysoki mężczyzna z bujną brodą, trzymający w ręku mały, czerwony notes.

To był ostatni dziennik mojego ojca – wyjaśniła babcia. – Zaginął krótko przed jego śmiercią. Zawsze wierzyłam, że ukrył go gdzieś w tym domu, ale nigdy go nie znalazłam.

Pomogę ci go znaleźć, babciu! – obiecała Ada.

Wieczorem, gdy lalka ponownie ożyła, Ada domagała się więcej informacji.

Dlaczego mi to wszystko opowiadasz, Lilko? Gdzie jest dziennik?

Nie mogę powiedzieć ci wprost – odparła lalka. – Mogę jedynie prowadzić cię przez opowieści. Każda z nich zawiera wskazówkę. Musisz słuchać uważnie.

Tej nocy Lilka opowiedziała historię o uczonym, który ukrył swoje najcenniejsze dzieło pod „kamiennym skrzydłem anioła, gdzie czas się zatrzymał”. Ada nie wiedziała, co to znaczy, ale postanowiła rozwiązać tę zagadkę.

Na podwórku poznała sąsiada, Saszę, chłopca nieco starszego od niej. Gdy opowiedziała mu o swojej misji, oczy chłopca rozbłysły.

Poszukiwanie skarbów? Wchodzę w to! – zawołał podekscytowany. – Co wiemy do tej pory?

Sekret starego domu

Słoneczny poranek zastał Adę i Saszę przeglądających stare rodzinne albumy w salonie. Dziewczynka pokazywała przyjacielowi zdjęcia pradziadka Janka, szukając jakichkolwiek wskazówek dotyczących tajemniczego „kamiennego skrzydła anioła”.

Popatrz na to! – zawołał nagle Sasza, wskazując na fotografię przedstawiającą jej pradziadka stojącego przed starym zegarem z marmurową figurką. – Czy to nie jest anioł z kamiennymi skrzydłami?

Ada przyjrzała się uważnie. Na szczycie zegara stojącego widniała mała figura anioła z rozpostartymi skrzydłami.

To musi być to! Chodź, sprawdzimy czy ten zegar wciąż jest w domu! – zawołała podekscytowana, chwytając Saszę za rękę.

Dzieci przeszukały dom, aż wreszcie w gabinecie dziadka znalazły stary, niedziałający zegar. Anioł na jego szczycie miał dokładnie takie same kamienne skrzydła jak na fotografii.

„Pod kamiennym skrzydłem anioła, gdzie czas się zatrzymał” – powtórzyła Ada słowa Lilki. – Zegar nie działa, więc czas faktycznie się zatrzymał!

Ostrożnie zdjęli zegar z kominka i zaczęli go oglądać z każdej strony. Sasza odkrył, że tylna ścianka jest luźna. Gdy ją odsunął, ich oczom ukazała się mała skrytka.

Jest pusta – westchnęła rozczarowana Ada.

Może dziennik został przeniesiony? – zastanawiał się Sasza.

Tego wieczoru, gdy wszyscy poszli spać, Ada z niecierpliwością czekała na przebudzenie Lilki.

Znaleźliśmy zegar, ale nie było tam żadnego dziennika – powiedziała lalce, jak tylko ta otworzyła fioletowe oczy.

Bardzo dobrze, Ado – odpowiedziała Lilka. – Ale to dopiero początek podróży. Posłuchaj kolejnej historii, o gwiazdach zamkniętych w szklanej kuli.

Tej nocy Ada usłyszała opowieść o naukowcu, który stworzył miniaturowy model nieba w szklanej kuli. „Gdy północna gwiazda świeci na wschodnią ścianę, droga do skarbu staje się widoczna” – brzmiały tajemnicze słowa z opowieści.

Następnego dnia Ada i Sasza odkryli na strychu starą lampkę nocną w kształcie kuli z wycięciami przypominającymi gwiazdy.

To musi być ta szklana kula z gwiazdami! – stwierdziła Ada. – Ale co znaczy północna gwiazda świecąca na wschodnią ścianę?

Po długich rozważaniach, wieczorem podłączyli lampkę i zgasili światło. Na ścianach pojawiły się projekcje gwiazd, a jedna z nich, większa od pozostałych, rzucała światło na wschodnią ścianę pokoju.

Patrz tam! – zawołał Sasza, wskazując miejsce, gdzie światło gwiazdy padało na fragment tapety z delikatnym wzorem kwiatu.

Ostrożnie odkleili kawałek starej tapety i odkryli niewielki otwór w ścianie. Ada wsunęła w niego rękę i wyciągnęła małe pudełeczko, a w nim – klucz.

Ale do czego on pasuje? – zastanawiała się na głos.

Tej nocy Lilka opowiedziała ostatnią historię – o sekretnym ogrodzie, w którym ukryto skrzynię wiedzy pod „kamieniem pamięci przodków”.

To musi być nagrobek! – zawołała Ada. – Babcia zawsze mówi, że na grobach leżą kamienie pamięci.

Razem z babcią Heleną i Saszą poszli na stary cmentarz, gdzie spoczywał pradziadek Janek. Na jego kamiennym nagrobku widniał symbol książki. Gdy przyjrzeli się uważnie, dostrzegli maleńki otwór na klucz.

Drżącymi rękami Ada włożyła klucz do otworu. Coś kliknęło i część nagrobka się odsunęła, ukazując małą skrytkę. W środku leżał czerwony, skórzany dziennik profesora Janka.

Nie mogę uwierzyć – szeptała ze łzami w oczach babcia Helena, gdy ostrożnie otwierała dziennik. – Tyle lat szukałam…

Dziennik zawierał nie tylko zapiski z podróży, ale również rodzinną historię i mądrości, które pradziadek chciał przekazać przyszłym pokoleniom. Na ostatniej stronie znalazła się dedykacja: „Dla osoby o czystym sercu, która rozwiąże zagadkę. Wiedza przeszłości należy do przyszłości.

Tego wieczoru, gdy Ada położyła się spać z Lilką w ramionach, lalka przemówiła po raz ostatni:

Dokonałaś tego, Ado. Połączyłaś przeszłość z przyszłością. Teraz moja misja dobiegła końca.

Czy to znaczy, że już nie będziesz ze mną rozmawiać? – zapytała smutno dziewczynka.

Będę zawsze przy tobie, ale teraz masz prawdziwe historie do odkrycia – te zapisane w dzienniku twojego pradziadka. A pewnego dnia, gdy przyjdzie czas, przekażesz mnie komuś, kto również będzie potrzebował moich opowieści.

Ada przytuliła lalkę, wiedząc, że odnalazła coś więcej niż tylko zaginiony dziennik – odnalazła swoją rodzinną historię i siłę, by tworzyć własne opowieści. A lalka Lilka, cicha świadkini rodzinnych sekretów, uśmiechała się tajemniczo, czekając na kolejne dziecko, które będzie potrzebowało jej magicznych historii.

Czytaj dalej

Najnowsze na portalu