eMamaPraca i biznesMobbing w pracy - przykłady i rodzaje nękania w pracy

Mobbing w pracy – przykłady i rodzaje nękania w pracy

Mobbing w pracy to zjawisko, które dotyka coraz więcej osób i potrafi zrujnować życie zawodowe oraz prywatne. Przybiera różne formy – od jawnych ataków słownych po subtelne działania, które trudno udowodnić. Warto wiedzieć, jak go rozpoznać, jakie mogą być jego skutki i kiedy konkretne zachowanie faktycznie spełnia kryteria mobbingu. Świadomość to pierwszy krok do obrony i skutecznej reakcji.

Jak prawo pracy definiuje mobbing?

Mobbing to zjawisko, które potrafi naprawdę skomplikować życie w miejscu pracy. W polskim kodeksie pracy określony jest jako działania lub zachowania wobec pracownika, które są zarówno uporczywe, jak i długotrwałe. Chodzi o sytuacje, które prowadzą do obniżenia poczucia wartości zawodowej – poniżenie, ośmieszenie, izolację lub wręcz eliminowanie z zespołu. Taka definicja jasno pokazuje, że mobbing to coś więcej niż chwilowy konflikt – to system naruszający godność pracownika i atmosferę w całym zespole.

Warto pamiętać, że kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek aktywnego przeciwdziałania takim zachowaniom. Gdy mobbing prowadzi do rozstroju zdrowia, pracownik może domagać się zadośćuczynienia. Jeśli natomiast z powodu mobbingu zdecyduje się rozwiązać umowę o pracę, przysługuje mu odszkodowanie nie niższe niż minimalne wynagrodzenie. To pokazuje, że prawo nie pozostawia ofiar samym sobie – stwarza realne możliwości obrony i rekompensaty za doznaną krzywdę.

Jakie rodzaje mobbingu mogą pojawić się w pracy?

Zjawisko mobbingu może przybierać różne formy, a klucz do zrozumienia problemu tkwi w relacji między sprawcą a ofiarą.

Wyróżnia się trzy główne typy:

  • pionowy (pochyły), gdy mobberem jest przełożony, a ofiarą podwładny,
  • horyzontalny (poziomy), występujący między współpracownikami na równym szczeblu,
  • ukośny (wstępujący), kiedy mobberem jest pracownik, a ofiarą przełożony.

To podział, który pomaga wyłapać, kto naprawdę stoi za toksycznymi zachowaniami – nie zawsze jest to osoba z góry.

Z prawnego punktu widzenia każdy z tych typów mobbingu może rodzić konsekwencje zarówno z Kodeksu pracy, jak i Kodeksu karnego. Kodeks pracy uznaje mobbing, który prowadzi do rozstroju zdrowia, za przesłankę do dochodzenia odszkodowania, nawet gdy sprawcą jest współpracownik, a pracodawca nie zareagował. Z kolei Kodeks karny dopuszcza karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat, jeśli dochodzi do uporczywego naruszania praw pracownika. To pokazuje, że nadużycie relacji władzy czy rówieśniczych więzi nie jest tylko problemem moralnym, ale też prawnym.

Słowne zachowania, które mogą być mobbingiem

Werbalny mobbing to często najbardziej uderzająca forma psychicznego prześladowania, bo jest jaskrawy i pozostawia ślady. To na przykład nieuzasadnione krytykowanie, szukanie błędów nawet tam, gdzie ich nie ma, albo grożenie zwolnieniem, choć za działaniami nie stoi rzeczywista podstawa. Osoba doświadczająca takich zachowań czuje się poddana niekończącej się kontroli i obwinianiu, co potrafi kompleksowo podkopać jej poczucie wartości.

Poniżanie może przybierać formę publicznego wyśmiewania, komentowania wyglądu, sposobu mówienia czy życia prywatnego pracownika – i to w gronie innych osób. Do tego dochodzą plotki i pomówienia, które rozchodzą się po biurze jak ogień, niszcząc reputację i poczucie bezpieczeństwa. Kiedy pracownik nie może przyjść do biura bez obawy o docinki, zaczyna się czuć obserwowany i oceniany, żyjąc w ciągłym napięciu.

Izolowanie pracownika i ograniczanie jego swobody

Czasem mobbing przybiera dużo bardziej subtelne formy, których ofiara nie potrafi od razu nazwać – a takie mogą być najbardziej destrukcyjne. Mówimy tu o ograniczaniu możliwości wypowiedzi – nieustanne przerywanie, ignorowanie opinii, niedopuszczanie do głosu w rozmowach zespołowych. To psychiczna blokada, która mówi „twoje zdanie się nie liczy” – i choć nie ma przy tym krzyku, potrafi mocno zranić.

A co z izolacją? Kiedy pracownika się ignoruje, nie zaprasza na spotkania branżowe, nie informuje o istotnych projektach – to sygnał, że nie jest się członkiem zespołu. Do tego dochodzi zamykanie dostępu do ważnych informacji czy narzędzi pracy w efekcie praca staje się ułomna, a poczucie wartości – zredukowane. To bardzo powolny, ale regularny sposób podcinania skrzydeł, często trudny do udowodnienia, bo niekrzykliwy, ale męczący.

Manipulowanie obowiązkami i nadmierne obciążanie pracą

Czasem mobber stosuje manipulację obowiązkami, by zniechęcić, zdemoralizować lub zdeprecjonować ofiarę. Przydzielanie zadań wykraczających poza kompetencje lub zupełnie poniżej kwalifikacji to klasyczne sposoby, żeby sprawić, że pracownik poczuje się nieadekwatny lub niepotrzebny. Może też zostać obarczony nadmiernym obciążeniem – tak trudne i liczne zadania, że zwyczajnie nie nadąża. Cel jest prosty – podkopać poczucie sprawczości i sprawić, że każdy dzień stanie się walką o przetrwanie.

W takiej sytuacji ofiara mobbingu zaczyna się zastanawiać, czy rzeczywiście nadaje się do tej pracy, tracąc pewność siebie. Kiedy dodatkowo dochodzą nierealistyczne terminy i absurdalne polecenia, każdy wysiłek staje się bez sensu, bo i tak wie, że to za mało. Manipulacja obowiązkami działa powoli, ale skutecznie, bo sprawia, że człowiek zaczyna kwestionować swoje kompetencje i wartość, a przez to staje się bardziej podatny na kolejne działania psychicznego nacisku.

Pasywna agresja i codzienne dręczenie w miejscu prac

Pasywno-agresywne działania są trudne do nazwania, bo nasilają się powoli i często pozostają niemal niezauważone – a jednak działają destrukcyjnie. Mogą to być subtelne złośliwości w formie sarkazmu, przewracania oczami, ironicznych uśmieszków czy fałszywej troski, która w rzeczywistości podkopuje. Często ofiara zaczyna czuć się niepewnie, bo nie wie, co właściwie się wydarzyło – czy to był żart, czy celowa aluzja.

Taka bierna agresja w praktyce może przybierać różne formy, np. zwlekanie z pomocą przy zadaniu, pogardliwe gesty, ignorowanie pytań, czy milczenie zamiast odpowiedzi. Często dochodzi do prowokacji w postaci niedomówień, które nakazują odbiorcy domyślać się, o co chodzi – a to generuje stres i poczucie winy. Pasywno-agresywne zachowania potrafią frustrować, bo wywołują poczucie niejasności – i to bez podnoszenia głosu czy otwartego konfliktu.

Listę form mobbingu pasywno-agresywnego można przedstawić tak:

  • sarkastyczne komentarze maskowane jako żarty lub komplementy,
  • ostentacyjne przewracanie oczami lub wzdychanie przy wejściu ofiary do pokoju,
  • zwlekanie z realizacją zadań, pomoc udzielana w sposób opóźniony lub niedbale wykonany,
  • milczenie, ignorowanie wypowiedzi lub pytania pracownika zamiast konstruktywnej odpowiedzi.

Co gdy podwładny staje się sprawcą mobbingu?

Mobbing ukośny to dość nietypowa sytuacja, bo to podwładny atakuje przełożonego. To może wybrzmieć jak przewrotność, ale zdarza się – na przykład gdy pracownik zaczyna podważać szefa, sabotuje jego działania czy celowo podważa jego autorytet. Mechanizm może być świadomą próbą destrukcji, ale równie dobrze może wynikać z frustracji czy poczucia niesprawiedliwości. Taka relacja jest skomplikowana, bo przełożony, choć formalnie w pozycji władzy, traci kontrolę nad sytuacją – a to potrafi zawiesić atmosferę w całym zespole.

Ta forma mobbingu może być trudna do zidentyfikowania – niby szef ma władzę, ale w praktyce znajduje się w pułapce, bo brakuje jednoznacznych świadków i dowodów. Często jedyna droga to udokumentowanie zachowań i reakcje formalne. I choć mobbing ukośny jest rzadszy, jego skutki bywają bardzo destrukcyjne – nie tylko dla ofiary i sprawcy, ale dla całego środowiska pracy.

Przykłady polskich pracowników doświadczających mobbingu

Czasem najlepszym dowodem są realne historie, które opowiadają o tym, jak mobbing wygląda w codziennej rzeczywistości. W jednym miejscu pracy trwało to latami – pracownicy opowiadali o obraźliwych słowach kierowanych przez dyrektora, zlecaniu poniżających zadań i blokowaniu możliwości wyrażania zdania. W efekcie interweniowała inspekcja pracy, a sprawa trafiła do sądu i zakończyła się skazaniem. Inny przypadek dotyczył wieloletnich szykan wobec personelu w dużym zakładzie – ostatecznie dopiero po interwencji urzędników postępowanie zostało wznowione i przyjęte do ponownego rozpoznania.

Takie historie uczą, że mobbing nie pozostaje bez konsekwencji i bywa udowodniony dopiero dzięki oficjalnym procedurom. Niejednokrotnie inspektorzy pracy przesłuchują wielu świadków, zanim podejmą decyzję o zawiadomieniu organów ścigania. Są to procesy, które pokazują, że choć mobbing często zaczyna się niepozornie, może eskalować i objąć całą strukturę organizacyjną. Na prawdziwych przykładach widać też, że mobilizacja pracowników i zgłaszanie nadużyć daje szansę na realną zmianę oraz ukaranie sprawców.

Co gdy podwładny staje się sprawcą mobbingu?

Mobbing ukośny to dość nietypowa sytuacja, bo to podwładny atakuje przełożonego. To może wybrzmieć jak przewrotność, ale zdarza się – na przykład gdy pracownik zaczyna podważać szefa, sabotuje jego działania czy celowo podważa jego autorytet. Mechanizm może być świadomą próbą destrukcji, ale równie dobrze może wynikać z frustracji czy poczucia niesprawiedliwości. Taka relacja jest skomplikowana, bo przełożony, choć formalnie w pozycji władzy, traci kontrolę nad sytuacją – a to potrafi zawiesić atmosferę w całym zespole.

Ta forma mobbingu może być trudna do zidentyfikowania – niby szef ma władzę, ale w praktyce znajduje się w pułapce, bo brakuje jednoznacznych świadków i dowodów. Często jedyna droga to udokumentowanie zachowań i reakcje formalne. I choć mobbing ukośny jest rzadszy, jego skutki bywają bardzo destrukcyjne – nie tylko dla ofiary i sprawcy, ale dla całego środowiska pracy.

Skutki mobbingu dla zdrowia psychicznego i zawodowego

Doświadczenie mobbingu ma dramatyczne skutki dla zdrowia psychicznego – ofiary często cierpią na depresję, stany lękowe, wypalenie zawodowe, a w skrajnych wypadkach myśli samobójcze. Stres, jaki przeżywają – przewlekły i nasilający się – przypomina objawy zespołu stresu pourazowego. Towarzyszą mu problemy z koncentracją, spadek motywacji oraz często obniżona wydajność. Życie zawodowe staje się codzienną walką, a kiedy ktoś traci zaufanie do własnych kompetencji, rośnie ryzyko, że z pracy zrezygnuje lub będzie na gwałtownie niższym poziomie niż wcześniej.

Równie poważne są konsekwencje fizyczne – osoby dręczone psychicznie skarżą się na bóle głowy, dolegliwości żołądkowe, bezsenność oraz problemy sercowo-naczyniowe. Taki chroniczny stan napięcia obniża odporność organizmu i zwiększa podatność na infekcje. W pracy rośnie absencja, a rotacja pracowników – nawet przy dobrych warunkach zatrudnienia – potrafi mocno wzrosnąć. W efekcie mobbing wpływa nie tylko na jednostkę, ale całe otoczenie zawodowe – wpływa na relacje w zespole, spada satysfakcja z pracy, a także narastają koszty absencji i reorganizacji.

Jak odróżnić jedną trudną sytuację od faktycznego mobbingu ?

Nie każde nieprzyjemne zdarzenie w pracy można uznać za mobbing. Istotne są trzy kryteria – działanie musi być uporczywe, długotrwałe i celowe – a więc powtarzające się w czasie i prowadzące do realnej szkody psychicznej lub społecznej. Pojedyncze krytyczne uwagi, konflikt w zespole czy rozwiązanie umowy wypowiedzeniem mogą być przykrością, ale nie mobbingiem. Dopiero powtarzające się nękanie, zastraszanie lub izolowanie zespala się w zachowanie niemal systemowe.

W praktyce oznacza to, że tylko powtarzana agresja psychiczna – w formie izolacji, poniżania czy wykluczania – może zostać uznana za mobbing. To wyraźna różnica między incydentem a przemocą psychiczną. Wymaga to też spojrzenia na całokształt – czy sytuacje się powtarzały, jak reagowało otoczenie, czy były świadome. Dopiero świadoma i systematyczna próba upokorzenia lub zniszczenia pracownika wpisuje się w definicję prawną oraz psychologiczną. Taki klarowny podział pozwala odróżnić jednostkowy konflikt od trwałego znęcania się i stanowi podstawę do podejmowania działań obronnych.

Czytaj dalej

Najnowsze na portalu