Bycie rodziną zastępczą samo w sobie nie dodaje automatycznie lat do emerytury – liczą się składki lub ustawowe okresy, a nie sama opieka bez tytułu ubezpieczeniowego. Wyjątkiem są sytuacje, gdy opiekun ma formalną umowę i wynagrodzenie – zawodowa rodzina zastępcza, rodzinny dom dziecka – od których odprowadzane są składki. Jeśli stażu brakuje, wsparciem bywa rodzicielskie świadczenie uzupełniające „Mama 4+” – także przy wychowaniu dzieci z pieczy, z wyjątkiem rodzin zawodowych. Podstawą są dowody – umowy, zgłoszenia do ZUS i dokumenty potwierdzające odprowadzanie składek.
Czy bycie rodziną zastępczą wlicza się do emerytury?
Wiele osób zakłada, że samo pełnienie funkcji rodziny zastępczej automatycznie daje lata do emerytury i tworzy prawo do świadczenia z ZUS, tak jakby było to równoważne z zatrudnieniem. Tak nie jest. Z punktu widzenia systemu ubezpieczeń społecznych prawo do emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych powstaje dlatego, że ktoś był objęty ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym oraz miały za niego być odprowadzane składki albo występowały okresy traktowane przez prawo jak okres ubezpieczenia. Jeśli osoba pełniąca funkcję rodziny zastępczej nie ma żadnego tytułu do ubezpieczeń (np. nie jest zatrudniona, nie prowadzi działalności, nie otrzymuje wynagrodzenia z tytułu zawodowej rodziny zastępczej), to samo sprawowanie opieki nad dzieckiem umieszczonym w pieczy zastępczej nie tworzy takiego tytułu i nie powoduje powstania prawa do emerytury. Innymi słowy, opieka jako taka nie jest uznawana automatycznie za okres ubezpieczenia ani za okres zaliczany przy ustalaniu prawa do emerytury.
Warto przy tym rozróżnić dwie odrębne kwestie – prawo do emerytury oraz wysokość emerytury, która zostanie później wyliczona. Prawo do emerytury w powszechnym systemie zależy przede wszystkim od osiągnięcia wieku emerytalnego i posiadania wymaganych okresów uwzględnianych przez ZUS (czyli okresów składkowych i nieskładkowych). Wysokość emerytury zależy natomiast od zgromadzonych składek i kapitału emerytalnego zapisanych na koncie ubezpieczonego. Jeśli rodzic zastępczy pracował zawodowo, miał odprowadzane składki i równolegle pełnił funkcję rodziny zastępczej – będzie miał prawo do emerytury i ZUS policzy mu świadczenie z tych składek. Jeśli natomiast ktoś przez wiele lat był wyłącznie rodziną zastępczą niesformalizowaną od strony ubezpieczeniowej i nie opłacano za niego składek, to nie tylko nie nabywa prawa do emerytury z samego tytułu opieki, ale też nie zwiększa w ten sposób przyszłej kwoty świadczenia.
Dlaczego okresy składkowe i nieskładkowe są ważne dla emerytury?
ZUS, analizując sytuację przyszłego emeryta, patrzy na dwa rodzaje okresów – okresy składkowe oraz okresy nieskładkowe, ponieważ na tej podstawie ustala zarówno prawo do emerytury, jak i później wylicza jej wysokość. Okres składkowy to czas, w którym były opłacane składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (np. zatrudnienie na umowie o pracę, prowadzenie działalności gospodarczej z obowiązkowymi składkami, pobieranie zasiłku macierzyńskiego). Okres nieskładkowy to z kolei czas, kiedy składki nie były płacone, ale ustawodawca mimo to pozwala zaliczyć go do stażu emerytalnego (np. urlop wychowawczy, pobieranie zasiłku chorobowego, studia wyższe sprzed określonych reform). Oba typy okresów mają znaczenie przy ustalaniu, czy dana osoba w ogóle spełnia wymóg posiadania odpowiedniego stażu do emerytury. Przy obliczaniu wysokości świadczenia ZUS uwzględnia przede wszystkim środki pochodzące z okresów składkowych, natomiast okresy nieskładkowe są limitowane – nie mogą przekroczyć jednej trzeciej udowodnionych okresów składkowych przy ustalaniu prawa do emerytury i przy wyliczaniu wysokości.
W praktyce oznacza to, że liczy się opłacanie składek emerytalnych i rentowych albo istnienie tytułu, który prawo traktuje jak ubezpieczenie, a nie samo zajmowanie się dziećmi bez formalnego tytułu do ubezpieczenia. Z tego wynika praktyczna konsekwencja, jeżeli opiekun zastępczy ma tylko faktyczną opiekę nad dzieckiem, ale nie ma odprowadzanych składek ani okresu uznanego ustawowo za składkowy lub nieskładkowy, ZUS nie doliczy tego okresu ani do prawa do emerytury, ani do jej wysokości.
Czy ZUS traktuje opiekę nad dzieckiem w rodzinie zastępczej jak wychowanie własnego dziecka?
W przypadku rodziców biologicznych przyjęte jest, że czas faktycznej opieki nad dzieckiem może zostać zaliczony do stażu emerytalnego, jeżeli spełnione są określone warunki formalne, takie jak urlop macierzyński, rodzicielski czy wychowawczy, albo okres pobierania zasiłku macierzyńskiego. Działa to tak – pracownik korzysta z urlopów związanych z opieką nad dzieckiem, w tym z urlopu wychowawczego, a w tym czasie budżet państwa finansuje składki emerytalne i rentowe za tego rodzica. Okres urlopu wychowawczego jest traktowany jako okres nieskładkowy przy ustalaniu stażu emerytalnego, ale jest wliczany przy ocenie, czy dana osoba ma wymagany staż, oraz wpływa na kapitał emerytalny poprzez finansowanie składek w tym okresie. Również okres pobierania zasiłku macierzyńskiego jest uwzględniany przy stażu emerytalnym jako okres składkowy. Dzięki temu rodzic, który czasowo nie zarabia, nie wypada całkowicie z systemu emerytalnego.
Pytanie brzmi, czy taka sama zasada obejmuje opiekę nad dzieckiem umieszczonym w rodzinie zastępczej. Co do zasady ZUS nie zalicza samego faktu sprawowania pieczy zastępczej nad dzieckiem do stażu emerytalnego na tych samych zasadach co urlop wychowawczy, jeżeli nie istnieje formalny tytuł ubezpieczeniowy. Żeby okres opieki nad dzieckiem z pieczy zastępczej liczył się do emerytury, opiekun musi mieć status, który rodzi obowiązek odprowadzania składek albo prawo do finansowania składek z budżetu. Przykładowo, jeżeli rodzic zastępczy jest zatrudniony i korzysta z urlopów związanych z opieką nad powierzonym dzieckiem, to te urlopy i finansowane wtedy składki będą traktowane przez ZUS analogicznie jak przy dziecku biologicznym. Natomiast jeżeli ktoś pełni funkcję rodziny zastępczej wyłącznie społecznie, bez zatrudnienia i bez zgłoszenia do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych, to nie powstaje okres składkowy ani nieskładkowy tylko dlatego, że pod jego opieką przebywa dziecko z pieczy zastępczej. Innymi słowy, opieka zastępcza sama w sobie nie jest automatycznie utożsamiana z wychowaniem własnego dziecka na potrzeby stażu emerytalnego.
Dlaczego sama rola rodziny zastępczej nie podnosi stażu emerytalnego?
W praktyce pełnienie pieczy zastępczej nie jest automatycznie traktowane jako tytuł do ubezpieczeń emerytalno-rentowych. Oznacza to, że samo bycie rodziną zastępczą – bez żadnej formalnej umowy i bez zgłoszenia do ubezpieczeń – nie tworzy ani okresu składkowego, ani okresu nieskładkowego w rozumieniu przepisów emerytalnych, a więc nie nabija lat do emerytury i nie podnosi kapitału emerytalnego zapisanego w ZUS. Wynika to z konstrukcji systemu – okres składkowy powstaje wtedy, gdy odprowadzane są składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe, a okres nieskładkowy jest z góry wymieniony w ustawie (np. urlop wychowawczy). Sam fakt, że w domu przebywa dziecko umieszczone w pieczy zastępczej, nie jest wymieniony jako tytuł podlegania ubezpieczeniom społecznym. W efekcie rodzina zastępcza, która nie ma żadnej formy zatrudnienia ani wynagrodzenia oskładkowanego, nie zyskuje z tego tytułu stażu emerytalnego.
Warto zwrócić uwagę na różnicę między sytuacją, w której opieka nad dzieckiem daje podstawę do zgłoszenia do ubezpieczeń, a sytuacją, w której opieka jest wyłącznie obowiązkiem wychowawczym. Jeżeli opiekun zastępczy nie pracuje nigdzie indziej, nie prowadzi działalności i nie otrzymuje wynagrodzenia z tytułu pracy w charakterze rodziny zastępczej zawodowej, wtedy ZUS nie widzi podstawy, by traktować ten okres jako okres ubezpieczenia emerytalno-rentowego. W takim wariancie, mimo że rodzina zastępcza wykonuje realnie całodobową opiekę nad dzieckiem, formalnie może mieć „pusty” okres w historii ubezpieczeniowej – czyli lata życia, które nie doliczają się do stażu emerytalnego i nie zwiększają przyszłej emerytury. Taki brak powiązania między opieką a stażem prowadzi do sytuacji, w której osoby, które przez lata funkcjonowały wyłącznie jako rodziny zastępcze, mogą dojść do wieku emerytalnego z niewystarczającą liczbą okresów składkowych i nieskładkowych, mimo że faktycznie wykonywały zadania o charakterze opiekuńczo-wychowawczym na rzecz państwa.
Kiedy rodzic zastępczy jest objęty ubezpieczeniami społecznymi?
Istnieją jednak sytuacje, w których opiekun zastępczy rzeczywiście podlega ubezpieczeniom społecznym i wtedy okres pełnienia funkcji jest widoczny dla ZUS. Dzieje się tak przede wszystkim, gdy rodzina zastępcza ma charakter zawodowy albo prowadzi rodzinny dom dziecka na podstawie formalnej umowy zawartej ze starostą lub prezydentem miasta, zazwyczaj za pośrednictwem powiatowego centrum pomocy rodzinie. W takiej umowie przewidziane jest wynagrodzenie i jest ono przypisane do konkretnej osoby wskazanej w umowie (w przypadku małżonków – do jednego z nich). Wynagrodzenie to stanowi tytuł do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, w tym ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi, a więc rodzi obowiązek odprowadzania składek od podstawy wymiaru. W praktyce oznacza to, że zawodowy rodzic zastępczy lub prowadzący rodzinny dom dziecka nie jest traktowany jako wolontariusz, tylko jako osoba wykonująca zadanie na podstawie stosunku cywilnoprawnego lub zbliżonego do zatrudnienia, a tym samym pojawia się realny zapis składek na jego koncie emerytalnym.
Warto doprecyzować, w jakich konfiguracjach opiekun w pieczy zastępczej może mieć odprowadzane składki i dlaczego ma to później znaczenie dla wysokości jego emerytury.
Najczęstsze przypadki to:
- Zawodowa rodzina zastępcza zawiera umowę o pełnienie funkcji rodziny zastępczej zawodowej, co wiąże się z regularnym wynagrodzeniem z budżetu powiatu, od tego wynagrodzenia mogą być naliczane i odprowadzane składki emerytalne i rentowe.
- Osoba prowadząca rodzinny dom dziecka działa na podstawie umowy z powiatem lub miastem i otrzymuje wynagrodzenie przypisane do tej funkcji, taki stosunek cywilnoprawny również stanowi tytuł do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, podobnie jak umowa zlecenia, która co do zasady podlega oskładkowaniu.
- Jeżeli dany opiekun ma to wynagrodzenie i nie ma innego tytułu do ubezpieczeń (np. nie jest pracownikiem gdzie indziej), jednostka samorządowa zgłasza go do ubezpieczeń i opłaca składki emerytalne i rentowe, tak aby okres sprawowania pieczy zastępczej był dla ZUS widoczny jako okres ubezpieczenia.
- W przypadku gdy opiekun zastępczy pobiera wynagrodzenie, ale składki nie są odprowadzane (np. błędnie potraktowano umowę jako nieoskładkowaną), konsekwencją może być później bardzo niski kapitał emerytalny, ponieważ ZUS nie będzie miał zapisanych należnych składek za ten czas.
- Jeżeli opiekun zastępczy nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia, a jedynym świadczeniem są środki na utrzymanie dziecka (świadczenia na pokrycie kosztów utrzymania dziecka), to takie środki nie stanowią podstawy wymiaru składek i nie tworzą tytułu do ubezpieczeń.
- W określonych sytuacjach społecznych, gdy osoba rezygnuje z zatrudnienia z powodu konieczności osobistej opieki nad wymagającym opieki członkiem rodziny i spełnia kryteria dochodowe, składki emerytalne i rentowe może finansować ośrodek pomocy społecznej, mechanizm ten bywa stosowany także przy opiece sprawowanej kosztem aktywności zawodowej, ale wymaga spełnienia ustawowych progów dochodowych i formalnego zgłoszenia.
Z punktu widzenia przyszłej emerytury ważne jest to, że tylko okresy, w których rzeczywiście były zgłaszane ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz opłacane składki (albo finansowano je z budżetu zgodnie z przepisami), będą później uwzględnione przy ustalaniu zarówno uprawnień emerytalnych, jak i wysokości świadczenia konkretnej osoby pełniącej pieczę zastępczą.
Minimalny staż a emerytura minimalna – ile lat potrzeba i co gdy brakuje lat rodzinie zastępczej?
Aby otrzymać najniższą emeryturę gwarantowaną w systemie powszechnym, trzeba spełnić dwa warunki jednocześnie – osiągnąć powszechny wiek emerytalny oraz wykazać wymagany staż okresów składkowych i nieskładkowych. Dla kobiet oznacza to co najmniej 20 lat łącznego stażu, a dla mężczyzn co najmniej 25 lat stażu, przy czym brane są pod uwagę wyłącznie okresy uznane przez przepisy za składkowe albo nieskładkowe. Dopiero po spełnieniu tych wymogów ZUS może zagwarantować wypłatę świadczenia do poziomu emerytury minimalnej. Jeżeli ktoś ma niższy staż niż wymagane 20 lub 25 lat, nawet jeśli osiągnął już wiek emerytalny i złożył wniosek, nie dostaje z automatu podwyższenia do kwoty minimalnej – jego emerytura może pozostać znacząco niższa od najniższej emerytury obowiązującej w danym roku. W praktyce właśnie ten wymóg stażowy jest problemem dla części osób, które wiele lat były zaangażowane w opiekę nad dziećmi, ale nie miały w tym czasie ani tytułu do ubezpieczeń społecznych, ani opłacanych składek.
Sytuacja taka często dotyczy osób, które przez długie okresy pełniły funkcję opiekuńczą zamiast pracy zarobkowej. Jeżeli rodzic zastępczy po latach opieki nad powierzonymi dziećmi osiąga wiek emerytalny, ale formalnie nie ma wystarczająco długiego stażu ubezpieczeniowego, to ZUS co prawda może przyznać emeryturę na zasadach ogólnych, ale nie ma obowiązku podnieść jej do poziomu minimalnej emerytury gwarantowanej. W efekcie osoba taka może mieć prawo do bardzo niskiego świadczenia, które nie zapewnia samodzielnego utrzymania. Ten problem szczególnie mocno ujawnia się u osób, które poświęciły się opiece domowej lub pieczy zastępczej w sposób pełnoetatowy, nie mając przy tym wynagrodzenia stanowiącego tytuł do ubezpieczeń społecznych i nie odkładając składek emerytalnych przez wiele lat aktywności opiekuńczej.
Kiedy rodzic zastępczy może dostać świadczenie uzupełniające poza klasyczną emeryturą?
W sytuacji gdy osoba, która wychowywała dzieci, nie ma wystarczającego stażu składkowego i nieskładkowego do uzyskania emerytury minimalnej, możliwe jest sięgnięcie po instrument o charakterze socjalno-emerytalnym. Chodzi o rodzicielskie świadczenie uzupełniające, znane potocznie jako „Mama 4+”, które ma zapewnić środki utrzymania osobom, które skoncentrowały się na wychowaniu co najmniej czworga dzieci kosztem aktywności zawodowej. Świadczenie to przysługuje zasadniczo matce, która ukończyła 60 lat, urodziła i wychowała lub tylko wychowała co najmniej czworo dzieci i nie ma dochodów pozwalających na samodzielne utrzymanie. Może ono zostać przyznane także ojcu, który ukończył 65 lat i faktycznie wychował co najmniej czworo dzieci, jeżeli matka dzieci zmarła, porzuciła je albo długotrwale ich nie wychowywała. Istotne jest to, że do wymaganej liczby dzieci zalicza się nie tylko dzieci biologiczne, ale również dzieci przysposobione oraz dzieci powierzone na wychowanie w ramach pieczy zastępczej, z wyjątkiem sytuacji, gdy mówimy o rodzinie zastępczej zawodowej wykonującej tę funkcję jako pracę. Wysokość tego świadczenia jest powiązana z kwotą najniższej emerytury, jeśli osoba nie ma żadnego własnego świadczenia, otrzymuje kwotę odpowiadającą emeryturze minimalnej, jeśli ma już emeryturę, ale niższą niż minimum, świadczenie działa jako dopłata do poziomu minimalnej emerytury.
Żeby skorzystać z tego rozwiązania, trzeba spełnić jeszcze kryteria formalne dotyczące sytuacji życiowej i prawnej. Osoba ubiegająca się o rodzicielskie świadczenie uzupełniające musi mieszkać w Polsce, mieć tutaj ośrodek interesów życiowych przez wymagany okres (co najmniej 10 lat po ukończeniu 16. roku życia), osiągnąć wiek wskazany w przepisach oraz wykazać, że nie ma dochodów zapewniających niezbędne środki utrzymania. W praktyce oznacza to, że świadczenie to pełni rolę zabezpieczenia dla tych, którzy poświęcili życie prowadzeniu domu i wychowaniu wielodzietnej rodziny – także w ramach pieczy zastępczej – i z tego powodu nie uzyskali odpowiednio długiego stażu emerytalnego ani nie zdołali wypracować emerytury na poziomie minimalnym. Z punktu widzenia rodziców zastępczych ma to znaczenie pod koniec aktywności opiekuńczej – nawet jeżeli brakowało im lat składkowych i nieskładkowych do uzyskania minimalnej emerytury z systemu powszechnego, mogą ubiegać się o to świadczenie uzupełniające pod warunkiem, że spełniają kryterium liczby dzieci oraz pozostałe wymogi ustawowe.
Jak udokumentować okres opieki nad dziećmi, żeby ZUS go uznał?
ZUS ocenia nie tylko samą deklarację, że ktoś zajmował się dziećmi, ale wymaga dowodów pozwalających przypisać danej osobie konkretne obowiązki wychowawcze oraz ewentualne tytuły do ubezpieczeń społecznych. Dlatego ważne jest, aby rodzic zastępczy miał pełną dokumentację potwierdzającą zarówno powierzenie dziecka do pieczy, jak i własną sytuację ubezpieczeniową w czasie sprawowania opieki. W praktyce chodzi o to, żeby można było wykazać, że dana osoba rzeczywiście wykonywała funkcję rodziny zastępczej lub prowadziła rodzinny dom dziecka, otrzymywała wynagrodzenie stanowiące podstawę do zgłoszenia do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych albo podlegała finansowaniu składek z innego tytułu. Warto zebrać dokumenty, które wprost wskazują na status opiekuna oraz sposób finansowania składek.
Do najczęściej wykorzystywanych należą:
- Decyzje sądu rodzinnego lub starosty/powiatu o umieszczeniu konkretnego dziecka w danej rodzinie zastępczej lub rodzinnym domu dziecka, wraz z określeniem formy pieczy.
- Umowy lub porozumienia zawarte ze starostą / powiatowym centrum pomocy rodzinie w sprawie pełnienia funkcji rodziny zastępczej zawodowej albo prowadzenia rodzinnego domu dziecka, w których widnieje wynagrodzenie przypisane do osoby pełniącej funkcję.
- Zaświadczenia o zgłoszeniu do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych (np. potwierdzenie z ZUS, że dana osoba została zgłoszona jako ubezpieczona wraz z kodem tytułu ubezpieczenia i okresem zgłoszenia).
- Informacje o podstawie wymiaru składek i wysokości odprowadzonych składek za dany okres wykonywania funkcji opiekuńczej, tak aby można było przypisać te składki do indywidualnego konta emerytalnego.
- Potwierdzenia wypłaty wynagrodzenia dla rodziny zastępczej zawodowej lub osoby prowadzącej rodzinny dom dziecka, które pokazują, że była to praca odpłatna, a nie wyłącznie opieka w sensie domowym.
- Zaświadczenia o okresach opieki i wychowywania dzieci potrzebne przy wnioskach o rodzicielskie świadczenie uzupełniające, w których wskazuje się liczbę dzieci, czas faktycznej opieki i ewentualne przerwy w wychowywaniu.
Dobrze udokumentowana historia opieki nad dziećmi pozwala przypisać konkretne okresy do stażu na potrzeby emerytury oraz wykazać spełnienie kryteriów przy świadczeniach uzupełniających, co ma bezpośrednie znaczenie przy ocenie prawa do świadczeń po osiągnięciu wieku emerytalnego.
